Czego nie robić, jeśli chcesz się uzdrowić?

Dziś u mnie słoneczny dzień i bezchmurne niebo. Uwielbiam takie dni spędzać nad jeziorem. Tak też zrobiłem : )  Wokół mnóstwo wypoczywających ludzi no i dzieci, które nie mogły się powstrzymać przed zabawą w wodzie.

 

Usiadłem na piasku i zwróciłem twarz do słońca. Uwielbiam jak otula moje ciało i przenika swoją energią. Istnieje nawet metoda uzdrawiania, która polega na wystawianiu ciała na promienie słoneczne. Wystarczy stać wyprostowanym, rozłożyć nieco dłonie, zamknąć oczy i wydać mentalne polecenie:

 

„Niech już teraz czysta moc, czysta energia słońca uzdrowi i oczyści mnie.

Niech rozpuści wszystkie napięcia, wszystkie energie we mnie, które nie są miłością”.

Powtarza się to kilka razy wyobrażając sobie, że czysta boska energia, razem z promieniami słońca mnie przenika i uzdrawia.

 

Ale wróćmy do tematu! Czego nie robić, jeśli chcesz się uzdrowić?

 

Pokażę Ci kilka ważnych błędów, które łatwo popełnić. Zacznijmy od tego, że uzdrawianie dokonuje się w Tobie w trzech krokach.

 

Krok pierwszy:   Odkrywasz w sobie problem, czyli to, co wymaga uzdrowienia.

Krok drugi:   Odkrywasz w sobie przyczynę problemu, czyli tego, co wymaga uzdrowienia.

Krok trzeci:   Znając problem, przyczynę uzdrawiasz ją najlepszą dla siebie metodą.

 

Błąd pierwszy:   Szukanie przyczyny problemu w innych i w świecie, zamiast w sobie.

Kiedy powstaje w Twoim życiu coś, co Ci się nie podoba, to nie obwiniaj za to innych, nie obwiniaj otoczenia, ani całego świata. Świat i ludzie są tylko narzędziami, poprzez które Twoje wnętrze materializuje swoje własne pomysły, swoje własne wyobrażenia, swoje własne intencje. To Twoje wyobrażenia i intencje sprawiają, że w Twoim życiu jakaś sytuacja się pojawia. To Twoje wyobrażenia i intencje sprawiają, że otaczają Cię właśnie tacy ludzie i spotykają Cię właśnie takie sytuacje.

Jeśli siebie kochasz i szczerze chcesz uzdrowić siebie i swoje życie, to spójrz szczerze na siebie. Uzdrów swoje wnętrze a za nim uzdrowi się cały Twój świat!

 

Błąd drugi:   Tłumienie swoich odczuć!

By coś uzdrowić, musisz odnaleźć to, co Ci się nie podoba w sobie i sięgnąć do przyczyny. To wymaga otworzenia się na swoje własne odczucia, na prawdziwe odczuwanie siebie i swojego wnętrza. Dlatego nie tłum swoich odczuć. Nie zamykaj się na swoje wnętrze i na odczuwanie.

Zamykasz się za każdym razem, kiedy stosujesz używki. Zamykasz się za każdym razem, kiedy się napędzasz, dajesz sobie zbyt wiele obowiązków, otaczasz się hałasem. Ludzie często tak robią, bo nie chcą pozostać w ciszy, boją się tego co jest w nich i wolą to zagłuszać. Wolą to wyprzeć. Ale to nigdy się nie uda. To trzeba poznać i uzdrowić. Nie martw się. To jest łatwe. Uzdrawianie często dzieje się samoczynnie jak tylko przestajemy siebie zagłuszać. Poza tym cały świat istnieje po to by Cię w tym wspierać. Zobacz, przecież teraz świat Ci o tym przypomniał : )   czyż nie?

 

Błąd trzeci:   Stosowanie błędnych praktyk

Błędna praktyka to ta, która uzależnia Cię od kogoś lub czegoś. Błędna praktyka to ta, która zamiast zbliżać Cię do miłości zaczyna Cię męczyć. Nie przepracowuj się, nie przesadzaj. Twój rozwój ma być radością, ma być przyjemnością i błogością. To doprowadzi Cię do szczęścia. Nie można doświadczać szczęścia, dając sobie cierpienie. Nie można doświadczać miłości, męcząc się. Kochaj siebie. Dbaj o siebie, rozpieszczaj siebie a Twój rozwój duchowy będzie na właściwej drodze.

 

To tyle na dzisiaj

Mam nadzieję, że dzisiejsze wskazówki w czymś Ci pomogą. Do zobaczenia jutro. Jeśli możesz, to napisz proszę komentarz i udostępnij ten wpis innym.

Sławek

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • PDF
  • Poleć
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Śledzik

Tagi: ,

komentarzy 19 do wpisu “Czego nie robić, jeśli chcesz się uzdrowić?”

  1. Edyta napisał(a):
    28 sierpnia 2011 o godz. 01:55

    Witam Sławku,
    nie wiem jak mam wyrazić słownie to co czuję.
    Jesteś taki młody a tyle w Tobie mądrości.

    Chcę nawiązać do tego co napisałeś teraz w blogu …..

    Moi rodzice wpajali mi i mojej siostrze, że trzeba być skromnym, być powściągliwym w okazywaniu uczuć etc.
    Gdy wyszlam za mąż i urodziłam dzieci, nie mogłam powstrzymać się od ich głaskania, przytulania,pieszczenia. Tego mi brakowało w moim domu. Nie chciałam aby moje dzieci też tak czuły dlatego dawałam im dużo miłości.
    Teraz dzieci są dorosłe, maja swoje rodziny. Patrząc na nie wiem, że dobrze zrobiłam.
    Wydaje mi się, że w jakiś sposób kochałam siebie, miałam w sobie ogrom miłości i mogłam podzielić się miłością z dziećmi.
    Teraz jestem szczęśliwą babcią. Kocham wnusie bardzo ale nie zapominam o sobie.
    Twoje słowa w „Stosowaniu błędnych praktyk” utwierdziły mnie, że postępuję dobrze.
    Pozdrawiam serdecznie
    Edyta

  2. Iwona napisał(a):
    28 sierpnia 2011 o godz. 07:43

    hm… ale Ci dobrze ja też uwielbiam wygrzewać się na słoneczku, no i jeziorko piękna sprawa
    napisałeś, że stosowanie używek powoduje zamykanie się na swoje wnętrze, no to akurat mnie nie dotyczy, ale czy sposób odżywiania też ma na to jakiś wpływ, jedzenie mięsa czy nie , no i dla mnie oczywiście najważniejsze czy cukier to też używka? no bo ja uwielbiam słodkie zwłaszcza czekoladę , a kiedyś czytałam na temat czakry serca i tam było napisane o uzależnieniach no i też był wymieniony cukier . Bardzo jestem ciekawa o co z tym cukrem chodzi, no bo dla mnie to bardzo ważne

    pozdrawiam Cię Sławku cieplutko
    Iwona

    • Sławomir Mika napisał(a):
      28 sierpnia 2011 o godz. 16:12

      Witaj Iwonko

      Właśnie dziś rozmawiałem na temat mięsa ze znajomym. Osobiście nie jem mięsa i wiem, że moja energetyka wygląda o wiele lepiej od kiedy przestałem go jeść 🙂 No i potrafię uzdrawiać o wiele szybciej. W mięsie zakodowane są silnie emocje energetyczne zwierząt. Wolę nie wchłaniać ich do organizmu 🙂 Jeśli chodzi o cukier, to tutaj bym nie przesadzał. Nie warto rezygnować ze wszystkiego co się lubi, bo to już byłoby tworzenie świadomości niedostatku i przymusu rezygnacji. O wiele lepiej jest z czegoś rezygnować, jeśli sama poczujesz, że rzeczywiście coś innego jest dla Ciebie przyjemniejsze i już tego nie potrzebujesz. Jeśli chodzi o czekoladę, to w niewielkich ilościach może być spożywana, ale jeśli nie możesz powstrzymać się przed zjedzeniem całej tabliczki, to znak, że zaczynasz siebie tłumić 🙂 Duże ilości kakao i czekolady oblepiają szarawą energią Twoją aurę. Z czasem to się oczyszcza praktycznie samo.

      • Iwona napisał(a):
        28 sierpnia 2011 o godz. 20:14

        Wielkie dzięki Sławku bo ja też przestałam jeść mięso ale wszyscy gadają, że się tylko rozchoruję, będziesz miała anemię i takie tam, no i w sumie ostatnio spróbowałam ryb ale znowu zaczęłam się czuć ociężała, zresztą dlatego przestałam jeść mięso bo się czułam jakbym ważyła tonę 🙂 a słodkie to chyba właśnie ostatnio przesadziłam bo mnie już na widok słodkiego robi się niedobrze 🙂 no nie należy z niczym przesadzać

        dzięki pozdrowionka

  3. Weronika napisał(a):
    28 sierpnia 2011 o godz. 10:59

    witaj 🙂
    z uwagą przeczytałam Twój nowy wpis. Koresponduje z tym co sama staram się wcielać w życie. Czy mi się to udaje? Pracuje nad tym stosując afirmacje. Dziękuję za wszystkie Twoje słowa.
    Pozdrawiam!

  4. Beata napisał(a):
    28 sierpnia 2011 o godz. 15:41

    Witaj Sławku!
    Napisałeś, że uzdrawianie dokonuje się w trzech krokach. Cieszy mnie to, bo wydaje mi się, że dwa już przeszłam, choć zajęły one duuużo czasu 😀 Fajnie mieć perspektywę, do której można się odnieść, wiedzieć że został jeszcze jeden krok – choć jak dla mnie najważniejszy 🙂
    Co do ciszy, to masz zupełną rację… Pamiętam jak byłam mała – lubiłam siedzieć w ciszy w swoim pokoju albo gdzieś nad jeziorem. Wtedy jakby wszystko w mojej głowie układało się samo, problemy były problemami, ale nie przytłaczały. Dużo miejsca zajmowała wtedy taka czysta radość, że wszystko ma swój sens, zwłaszcza jak patrzyłam na zachód słońca nad taflą wody 😀
    Teraz moja dusza chce do tego wrócić i szukam ciszy. Potrzebuję posiedzieć bez żadnej muzyki, pomedytować, iść nad jezioro i popatrzeć się na przyrodę, a oglądanie tv jakoś samo ograniczyło się do minimum (telewizor mógłby w zasadzie nie istanieć).
    Mam nadzieję, że w tej ciszy odnajdę spokój duszy i radość jak dawnej…
    Pozdrawiam Cię ciepło w ten niedzielny dzień i dziękuję że kolejną wspaniałą dawkę pozytywnej energii 😀

    • Sławomir Mika napisał(a):
      28 sierpnia 2011 o godz. 17:12

      Dziękuję Beatko za Twój wpis…. Widzę, że mamy podobne podejście do przyrody 🙂 ahhh…. aż chce się oddychać tak głęboko, jak to tylko możliwe.

  5. ANIA napisał(a):
    28 sierpnia 2011 o godz. 16:45

    Witaj. Kiedyś pracowałam ponad siły. Często 12 godzin dziennie za marne grosze… dosłownie. Nie było mnie stać na nic. Któregoś dnia stanęłam na chwilę na środku hali produkcyjnej odetchnęłam głęboko i pomyślałam „Boże jak cudownie było by nic nie robić a zarobić” 😀 . Sama do siebie się uśmiechnęłam i poszłam dalej. Po kilku tygodniach okazało się że jestem w ciąży, byłam w niebo wzięta. Mogłam odpocząć . Po urodzeniu Marzenki bardzo szybko znalazłam lekką pracę , która mnie w pełni satysfakcjonowała. Potem przychodziły do mnie inne oferty i propozycje. Potem poznałam Ciebie i zaczęłam uzdrawiać inne aspekty mojego życia. Wiem że jeszcze długa droga przede mną , ale i tak jest już dobrze. Codziennie dziękuję Bogu za jego dary oraz Tobie i innym ludziom za nauki jakimi mnie obdarzają. Pozdrawiam Wszystkich, Ania.

  6. maja napisał(a):
    29 sierpnia 2011 o godz. 13:32

    cześć sławek fajnie że założyłęś ten blog
    uwielbiam czytać twoje listy i tematy na blogu

  7. Witaj Slawku
    widze ,ze nie tylko ja Ciebie uwielbiam ale i tez Swiat !!!!!!!!!!!!!!!:)
    znalazlam chwile czasu wreszcie aby poczytac bloga 🙂
    tez nie jem miesa………..
    a z tym wybaczaniem …hmmmmm…ciezka sprawa ,trzebaja samemu przerobic !
    tak ,masz racje ,ze wszelkie zale ,pretensje ,szlochy ,placze ,zaburzenia psychosomatyczne wytwrzaja w krwi kortizol co jest dla nas niebezpieczny !
    nie uszkadzajmy siebie !!!!!!!
    bo nie zdajemy sobie sprawy jak siebie uszkadzamy wiec potem nie latajmy do lekarzy aby nas „uzdrowil „jak sami doprowadzilismy do „choroby ”
    zycie na ziemi to „chwila „…..
    no rzeczywiscie Bog rozsmieszyl malpy -STWORZYL CZLOWIEKA !
    wszystkim czytajacym blog Slawka WIATR W ZAGLE I DO PRZODU !
    SZKODA CZASU !!!!!
    dypkomowana masazystka ! 🙂
    pozdrawiam !:)

  8. halina napisał(a):
    13 maja 2012 o godz. 01:51

    Dziekuje Ci Slawku, ze jestes:)
    Twoj blog stworzony po mistrzowsku, jest dla mnie „PERELKA” !!!
    Czerpie z niej radosc zycia, sile dla …ducha…umyslu…ciala oraz moc i energie do pokonywania… wyboistych drog a odkrywania nowych, oswietlonych po ktorych stapajac, znajduje cieplo i zrozumienie:)))

    Pozdrawiam Cie Slawku bardzo goraco
    – halina

  9. Iwona napisał(a):
    18 maja 2012 o godz. 22:26

    Właśnie piszesz Sławku o tym z czym mam problem, tłumię swoje odczucia. Moja praca jest moją pasją, ale problem w tym, że za dużo od siebie wymagam, czuję się zmęczona, ciagle brakuje mi czasu, powinnam jednak zdystansowac sie do wszytskiego wokól i tak jak piszesz moj rozwój powinien dawac mi radość, błogość. Narzucam sobie za dużo, ale czasem zdarza się taki dzień ze nic nie zrobie, bo nie mam naprawde siły, jednak później przychodzą wyrzuty sumienia, jak sobie z tym poradzic ???
    pozdrawiam
    Iwona

    • Sławomir Mika napisał(a):
      19 maja 2012 o godz. 15:46

      Witaj Iwonko
      No tak, wiem, że chcesz więcej, pełniej, aktywniej… ale co się stanie, jeśli zrobisz to samo ale wypoczywając? Spokojniej? Przyjemniej?
      A może by to zrobić od teraz? Dzisiaj? Jeśli zdecydować, to kiedy miałby być lepszy moment jak nie teraz?

      Zmęczenie i wysiłek wynika ze zbyt dużej presji. Presja tworzy napięcie, napięcie tworzy zmęczenie.
      Nie potrzebujesz presji. Nie musisz się zmuszać, by osiągać swoje sukcesy. Przeciwnie. Im mniej się wysilasz
      tym więcej i pełniej jesteś w stanie osiągnąć.

      Więc Co? Teraz? Już?

      Teraz…. już… 🙂 Powodzenia
      Sławek

Zostaw odpowiedź