Jak ochronić swoje dziecko przed zagrożeniami?

Oj nawet nie wiesz, jak bardzo to, co teraz przeczytasz może być bliskie Twojemu sercu. Musiałem się pokusić o taki tytuł. Mamy teraz wakacje. Dzieci wyjeżdżają. Matka najchętniej pozostawiłaby dziecko przy sobie ale pozwala dziecku jechać. Przecież jak „każda” matka boi się o swoje dziecko 🙂

 

Widzę czasem wystraszone dzieci. Same z siebie nie byłyby wystraszone, gdyby nie mama. Przecież ona ciągle powtarza „Dziecko uważaj, widzisz w telewizji co się dzieje. Widzisz ile wypadków, wszędzie kradną, porywają dzieci, gwałcą, przecież mogą coś Ci zrobić. Uważaj ” Po takich radach dziecko faktycznie zaczyna się bać. Mama zawsze ma szczególne enegetyczne połączenie z dzieckiem. Jej energia działa nawet wtedy, gdy dziecko jest daleko od domu.

 

Matka nie ma pojęcia, że bojąc się o swoje dziecko wysyła w jego kierunku energię strachu, zagrożenia i napięcia. Realnie osłabia dziecko. O wiele lepiej by zrobiła, gdyby zamiast strachu ugruntowywała w dziecku świadomość bezpieczeństwa i opieki aniołków. Realizuje się przecież to, co jest zgodne z wyobrażeniami, nastawieniami. To zawsze tak działa. Ale matka często od dziecka już straszy. Bo sądzi, że to sposób na ochronę.

 

A w każdej najważniejszej księdze duchowej, czy religijnej powtórzone jest to samo! „Nie lękajcie się” „Nie bój się”

Ale co na to dusza dziecka?

Co dziecko może pomyśleć?

 

„Droga Mamo. Proszę. nie strasz mnie, tylko pomóż mi ugruntować świadomość bezpieczeństwa. Mamo, przecież mnie kochasz. Przecież Bóg mnie kocha. Nie strasz mnie proszę, tylko pomóż mi przyjąć Bożą ochronę i poczuć się naprawdę dobrze. Przecież w moim życiu materializuje się to, co w mojej głowie. Mamo, Proszę nie strasz mnie. Pomóż mi poczuć się bezpiecznie. Proszę. Pomóż mi poczuć, że Bóg mnie chroni. Przecież przede mną całe życie. Chcę się czuć bezpiecznie. Chcę się czuć dobrze. Chcę odpocząć i już się nie bać. Mamo, proszę kochaj mnie i mów mi, że Bóg mnie kocha. Mamo mów mi, że świat mnie kocha. Mów mi że wszystko będzie dobrze. Przecież Ty też tego potrzebujesz. Mamo. Wszystko jest dobrze. Bóg Cię chroni. Bóg jest po Twojej stronie. Mamo, Kocham Cię. Cały świat Cię kocha i nie musisz się martwić. Mamo Kocham Cię. Mamo, proszę nie strasz mnie”

 

Powodzenia mój Przyjacielu

Jesteś bezpieczny. Bóg Cię ochrania. Bóg jest po Twojej stronie. Nie martw się. Bądź spokojny. Cały wszechświat w końcu doprowadzi Cię do pełni szczęścia. To jest pewne.

Sławek
Jeśli możesz, to proszę napisz kilka słów w komentarzu lub udostępnij ten wpis innym korzystając z poniższych przycisków.

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • PDF
  • Poleć
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Śledzik

Tagi: ,

komentarzy 25 do wpisu “Jak ochronić swoje dziecko przed zagrożeniami?”

  1. Beata napisał(a):
    25 sierpnia 2011 o godz. 22:37

    Aż nie wiem co mam napisać po przeczytaniu tego listu dziecka do matki, Sławku, zatkało mnie… pomyślałam sobie, że może gdybym jako dziecko dała taki list swojej mamie, udałoby się nam obu pójść inną drogą…
    To takie prawdziwe co napisałeś… matki często zapomninają, że oprócz matczynej opieki powinny dać dzieciom wsparcie i nauczyć je także odwagi…

  2. Iwona napisał(a):
    25 sierpnia 2011 o godz. 23:14

    Powiedz mi proszę czy emocje , które przeżywa kobieta będąc w ciąży mają wpływ na dziecko, czy jej lęki, obawy, przeżycia wpływają w jakimś stopniu na płód?

    Pozdrawiam serdecznie

    • Sławomir Mika napisał(a):
      25 sierpnia 2011 o godz. 23:20

      Oczywiście… Emocje matki są odczuwalne i kodowane przez dziecko. Kiedyś zrobiłem eksperyment na Uniwersytecie Śląskim i wprowadziłem całą grupę w stan przypominania sobie okresu prenatalnego. Efekt był taki, że grupa, łącznie z profesorem psychologii przypomniała sobie emocje, które przejęła od mamy. Ale nie martw się tym. Dusza dziecka musi harmonizować z tym co Ty czujesz, inaczej by sobie Ciebie nie wybrała.

      Jesteś w porządku cokolwiek czujesz. Masz prawo czuć strach czy lęk. Nie powinnaś się za to winić i nigdy za to siebie nie wiń, ale postaraj się czuć jak najlepiej. Zasługujesz na to i przyniesie to dużo korzyści Tobie i dziecku.
      Sławek

      • Iwona napisał(a):
        26 sierpnia 2011 o godz. 20:55

        dziękuję i jeśli przyjdzie taka chwila na pewno wezmę to pod uwagę,
        swoją drogą teraz wiem skąd u mnie występują takie lęki i obawy…
        Iwona

  3. Mistrzu ;P trochę późno jak na wakacyjny wpis ;P

  4. Mirka napisał(a):
    26 sierpnia 2011 o godz. 10:16

    Witam Cię Sławku:-)
    Cieszę się, że poznałam mądrego człowieka. Czytając Twoje lekcje zawsze pojawiają się łzy. Tak to na mnie działa. Dziękuję i pozdrawiam.

  5. Julia napisał(a):
    26 sierpnia 2011 o godz. 14:35

    Już jako dziecko buntowałam się ,że ciągle mnie czymś straszono. Potem czułam ogromny żal. Zaowocowało to olbrzymim brakiem poczucia własnej wartości. A wiecie co się stało, gdy sama zostałam matką? Wszystkie moje strachy spotęgowały się tak, że na każdym kroku czuję jakieś nieszczęście i tragedię. I zaczynam krzyczec na dziecko, myśląc,że jak je zastraszę, to nic mu się nie stanie. Przykre to jest, ale nie umiem się z tego wyzwolic. Ja i cała moja rodzina.Ciężko jest z tym życ.

  6. Myślę, żę matka, która ciągle powtarza dziecku żeby uważało, bo napadną, okradną, pobiją, zgwałcą i jeszcze inne takie tam, to sama ściąga te zdarzenia na własne dziecko. Bywa, że dziecko jest tak nastraszone, że jak tylko wychodzi z domu, albo oddala się od tej matki to zaczyna myśleć, żeby nie stało mu się to…, tamto…i tymi myślami przyciąga te zdarzenia.
    I jednocześnie sprawia, że jego życie toczy się nie tak jak ono by chciało – więc w dorosłym życiu może stwierdzić, że urodziło się nie w tych czasach i nie na tym świecie co powinno.
    Więc chyba nie zawsze to przysłowie ma rację, że „Strzeżonego Pan Bóg strzeże”??

  7. Mariola napisał(a):
    29 sierpnia 2011 o godz. 15:15

    cale zycie mnie straszono,wiec wiecznie sie boje,czasami nawet nie wiem dlaczego sie boje.Nie moge tego zmienic bo moja mama juz nie zyje.Kogo moge prosic o pomoc?mysle ze boga.

  8. Iwona napisał(a):
    3 września 2011 o godz. 20:20

    Witaj Sławku
    czasem wydaje mi się, że taki list jaki napisałeś o poczuciu bezpieczeństwa powinno się wręczć każdej kobiecie, która zachodzi w ciążę, każdy ginekolog powinien wręczać potęcjalnej mamie jako wskazówki dotyczące prawidłowego rozwoju dziecka, może wówczas byłoby mniej problemów a nawet i nieszczęść.

    Czasem rodzice sami ściągają na włsne dzieci wiele problemów choć sami o tym nie wiedzą, powinno się organizować normalnie jakieś szkolenia w tym kierunku

    pozdrawiam

    • Sławomir Mika napisał(a):
      3 września 2011 o godz. 22:23

      hi hi hi… rzeczywiście to ciekawy pomysł. Z drugiej strony do danej matki zawsze przychodzi dusza, która potrzebuje doświadczeń, jakich właśnie ta matka jest w stanie tej duszy zapewnić. Więc ma to swój sens.

      • Iwona napisał(a):
        4 września 2011 o godz. 20:50

        no tak Ty na to patrzysz z punktu widzenia nauki, a ja bym chciała żeby wszystkie dzieci miały kochający dom, dużo milości i ciepła. Po prostu mam inną wizję świata..

  9. Dziękuję bardzo za ten artykuł i emaile Panie Sławku. Jest już Pan drugą osobą w ostatnim czasie od której dużo się dowiaduję. Słonecznie pozdrawiam.

  10. Asia napisał(a):
    16 maja 2012 o godz. 20:52

    A jak matka stara się mówić do dziecka pozytywnie.Wspiera je na wszelkie możliwe sposoby, żeby było silne i spokojne, a potem dziecko idzie do szkoły, wszystko jest ok i nagle jedna pozbawiona wrażliwości i ciepła wobec dzieci nauczycielka stwarza taką negatywną sytuację, że jednym strzałem podkopuje w nim pewność, bezpieczeństwo, a dziecko zaczyna się zacinać jak mówi. Nie tylko matka może nastraszyć -OTOCZENIE MA TEŻ DUŻY WPŁYW-SZCZEGÓLNIE SZKOŁA. A mi optymistce -po tym ręce opadły i czuję bezsilność. Pozdrawiam

    • Sławomir Mika napisał(a):
      16 maja 2012 o godz. 23:44

      Witaj Asiu

      No tak… na innych nie mamy wpływu, ale nie ma potrzeby się tym martwić.
      Dziecko doświadcza tylko takich silnych doświadczeń, jakie zgodne są z jego
      intencjami i spadkiem karmicznym.

      Innymi słowy… Dziecko musi doświadczyć pewnych szczególnych dla siebie
      doświadczeń, które są wymuszone poprzez głębokie wewnętrzne programy,
      które są w duszy, w tym przypadku w dziecku i nie mamy na to wpływu.

      Pozdrawiam Cię Asiu
      Sławek

  11. Małgorzata napisał(a):
    24 maja 2012 o godz. 21:13

    Dziecko musi wiedzieć ,że jest kochane i że w każdym momencie swojego życia może na nas liczyć…wtedy jest bezpieczne…nie straszmy i nie bójmy się..

  12. Popłakałam się

Zostaw odpowiedź