Jak rozwijać świadomość bezpieczeństwa?

W świecie nie istnieje nic, co mogłoby Ci zagrozić. Jesteś doskonale bezpieczny i chroniony i zawsze byłeś. Ale masz też moc w sobie. To moc, która Tworzy, materializuje i kształtuje Twoją rzeczywistość, Twój świat. Ta moc, materializuje to, co jest w Tobie. Nie wszystko, ale materializuje najsilniejsze przekonania, nastawienia, wyobrażenia.

 

Jeśli w Twoim życiu powstaje zagrożenie, to znak, że je materializujesz. To znak, że Twoje wyobrażenia, nastawienia i intencje wymagają oczyszczenia, uzdrowienia. Świat zawsze wzmacnia i będzie wzmacniał to co w Twoim wnętrzu. Dlatego szybko zauważysz, kiedy coś w Twoim wnętrzu się zmieni. Już to zauważasz. Spójrz na swoje życie, zobacz jak materializowały się najsilniejsze przekonania, nastawienia wyobrażenia.

 

Ale to wszystko, jest Twoim szczęściem. Ta moc, którą dysponujesz działa zawsze dla Ciebie. Zgodnie z Twoim wnętrzem. Wykorzystaj to. Nie istnieje nic, co mogłoby Ci zagrozić. Wszechświat jest po Twojej stronie i zawsze będzie. Jedyne co musisz zrobić, to uzdrowić swoje wnętrze. Uzdrowić swoje wyobrażenia i intencje. To one czasem Ci przeszkadzają. Uzdrowione wnętrze będzie materializowało to o czym marzysz, co zawsze chciałeś osiągnąć. Ale zacznij od swojego bezpieczeństwa. Zacznij od doskonałego bezpieczeństwa zawsze i wszędzie.

 

Afirmuj, że jesteś bezpieczeny.

Afirmuj, że Bóg cię ochrania.

Afirmuj, że Wszechświat jest po Twojej stronie.

To prawdziwe myśli, które Ci pomogą!

 

Wtedy poczujesz się bezpiecznie. Kiedy poczujesz się bezpiecznie, zaczniesz realizować to, o czym marzyłeś. Kiedy czujesz się bezpiecznie świat stoi przed Tobą otworem. Jesteś w stanie osiągnąć wszystko  i nic Cię nie zatrzyma. Nic Ci nie przeszkodzi. Uświadom sobie swoje bezpieczeństwo. Uświadom sobie doskonałą Bożą ochronę. Przyjmij ją. Zadziała!

 

Materiały z warsztatów na żywo do tej lekcji:

Dekrety bezpieczeńśtwa

Modlitwy bezpieczeńśtwa

 

Serdecznie Cię pozdrawiam mój Przyjacielu

Sławek

 

Jeśli podobał Ci się wpis, to proszę wpisz swój komentarz lub udostępnij ten wpis innym.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • PDF
  • Poleć
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Śledzik

Tagi: ,

komentarzy 10 do wpisu “Jak rozwijać świadomość bezpieczeństwa?”

  1. Iwona napisał(a):
    2 września 2011 o godz. 21:14

    to prawda, że jesli o czymś silnie myślimy, marzymy to zaczyna się to pojawiać w naszym życiu. Dzisiaj właśnie w pracy zaczęłam tak niewinnie rozmowę na temat wyobrażeń, nastawienia do życia i wiesz normalnie ludzie zaczęli słuchać z uwagą tego co mówię, tak mi się to spodobało i jak zaczęłam mówić właśnie o swoich marzeniach co chcę stworzyć w niedalekiej przyszłości, to sporo osób jest tym zainteresowana, a to mnie jeszcze bardziej motywuje by zacząć realizować swoje marzenia. Teraz wiem, że motywacja i wsparcie ze strony przyjaciół jest niezwykle ważne, ale najważniejsze w tym wszystkim jest właśnie poczucie bezpieczeństwa, wiara i zaufanie Bogu.

    • Sławomir Mika napisał(a):
      2 września 2011 o godz. 22:01

      Dokładnie tak… jestem tego samego zdania… najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa i zaufanie w Bożą ochronę i opiekę… kiedy się to w sobie ugruntuje, to realnie zaczyna to działać.

  2. Beata napisał(a):
    2 września 2011 o godz. 21:46

    Witaj Sławku!
    A jak wytłumaczyć ataki paniki? Wiem, że to też wynika z braku poczucia bezpieczeństwa, ale co z pierwszym atakiem? Sytucja, która go wywołała- nie była pierwszą – zwykłe pójście do tablicy…
    To, że potem ruszyły trybiki maszyny i każda taka sytuacja zaczęła budzić we mnie lęk, to wiem. Potem już każde poddenerwowanie wzbudzało lęk. Jak to zwą – lęk przed lękiem…
    Wiem, że przyczyna moich lęków tkwi w dzieciństwie, ale czemu jak byłam nastolatką wszytsko było ok? Dopiero później się ‚zepsułam’? 🙂

    • Sławomir Mika napisał(a):
      2 września 2011 o godz. 22:06

      Witaj Beatko.
      Wzorce mają to do siebie, że ujawniają się w późniejszym czasie. Kiedy po drodze uporamy się z innymi rzeczami. Nigdy nie jest tak, że wszystko wychodzi w jednym momencie, bo byś sobie z tym nie poradziła. Karma oczyszcza się stopniowo… ale zawsze wychodzi na ten moment to, co najważniejsze…
      Serdecznie Cię pozdrawiam
      Sławek

  3. Iwona napisał(a):
    3 września 2011 o godz. 08:08

    tak sobie myślę czy z tymi lękami to nie jest tak , że jeśli sytuacja, z którą się zetknęliśmy po raz pierwszy wywołała u nas lęk, panikę bądź nie poszło coś nie po naszej myśli to wówczas, gdy kolejny raz stykamy się z daną bądź podobną sytuacją to wówczas pojawia się lęk, panika, a wręcz chęć ucieczki by nie doświadczyć danej sytuacji. Ostatnio byłam z koleżanką u dentysty i ona strasznie denerwowała się przed wizytą natomiast ja siedziałam spokojnie i wówczas zapytałam ją jak wyglądała pierwsza wizyta u dentysty, a ona powiedziała, że bardzo nieprzyjemnie to wspomina i potem za każdym razem kiedy szła do dentysty odczuwała paniczny lęk. Natomiast mój pierwszy kontakt z dentystą wyglądał bardzo pozytywnie po prostu trafiłam na miłego, ciepłego i życzliwego dentyste, który dzięki temu swojemu zachowaniu i tego jak mnie potraktował ugruntował przekonanie, że nawet borowanie zębów nie musi być straszne. Teraz widzę dopiero jaki wpływ może mieć na dziecko sytuacja z którą styka się po raz pierwsz, jeśli odbierze ją pozytywnie nie kojarzy się jako zagrożenie w innym przypadku zaczynają powstawać blokady.

Zostaw odpowiedź