Nie tłumacz innym swojej rzeczywistości!

Nie tłumacz innym swojej rzeczywistości. Oni mają swoją własną i Twojej nie zrozumieją. Nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że nikt nie ma takich doświadczeń jak Ty. Nikt nie ukształtował się tak jak Ty.

 

Dlatego nigdy nie oceniaj innych. Pozwól im być takimi jakimi są, bo ich nie zrozumiesz. Nie masz takich doświadczeń jak oni. Nie ukształtowałeś się w ten sam sposób. Gdybyś miał takie same doświadczenia jak oni, to postąpiłbyś dokładnie tak samo! Kiedy oceniasz innych, to znak, że ich nie akceptujesz. Kiedy ich nie akceptujesz, to znak, że ich nie kochasz!

 

Nie oceniaj, a Kochaj!

Akceptuj i pozwól innym być sobą!

A będziesz szczęśliwszy 🙂

 

Miłego dnia mój przyjacielu

Sławek

 

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • PDF
  • Poleć
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Śledzik

Tagi: ,

komentarzy 15 do wpisu “Nie tłumacz innym swojej rzeczywistości!”

  1. Beata napisał(a):
    6 września 2011 o godz. 13:36

    Drogi Sławku!
    Zatrzymałam się w tym artykule na dwóch Twoich zdaniach : ‚Kiedy oceniasz innych, to znak, że ich nie akceptujesz. Kiedy ich nie akceptujesz, to znak, że ich nie kochasz!’.
    I tak sobie myślę, że nie do końca się z tym zgadzam (a może nie chcę, żeby to była prawda :D). Kiedyś napisałeś, że to co nas denerwuje w innych, jest dla nas wskazówką, czego nam brakuje w sobie i nad czym należy popracować. Więc może jeśli czegoś nie akceptujemy u innych, to jest dla nas jedynie bodzieć – wskazówka od wszechświata – że mamy coś tam jeszcze przerobić. I nie to, że nie kochamy osoby, której nie akceptujemy, ale nie kochamy tak naprawdę jedynie siebie? 🙂

    • Sławomir Mika napisał(a):
      6 września 2011 o godz. 14:22

      Oczywiście Beatko, Kiedy nie akceptujemy czegoś u innych, to zdecydowanie mamy coś do przerobienia. Napisałem, że „Kiedy oceniasz innych, to znak, że ich nie akceptujesz. Kiedy ich nie akceptujesz, to znak, że ich nie kochasz!” ponieważ stan miłości do siebie czy do innych jest stanem bez oczekiwań, bez nastawień, bez oceniania. Miłość jest stanem pełnej akceptacji. Poza tym, nie jesteśmy w stanie w pełni kochać innych, jeśli w pełni nie pokochamy siebie.

  2. Iwona napisał(a):
    6 września 2011 o godz. 21:26

    kochajmy się wszyscy tacy jacy jesteśmy, a świat będzie piękniejszy, bo czy tak naprawdę każdy z nas tego nie pragnie, by inni kochali nas właśnie takimi jacy jesteśmy, tak po prostu, zwyczajnie, pozbywając się zbędnych, negatywnych wyobrażeń o nas, dostrzegając dobro pomimo, że ktoś czasem czyni zło, bo jeśli wszyscy dostrzegali by w innych dobro to zła by już nie było i inny przestali by źle czynić.
    Ale jak można akceptować człowieka, który źle czyni? J znalazłam sobie na to sposób, nie patrzę na jego czyny , a na człowieka, kiedy tak robię wówczas widzę, że jeśli ktoś źle czyni to czasem jest to zwykłe wołanie o pomoc, że z czymś nie potrafi sobie poradzić, że brakuje mu właśnie miłości i sam sobie tego nie uświadamia i wówczas staram się nie patrzeć na takiego człowieka jak na kogoś kto chce mnie skrzywdzić, ale jak mu pomóc. A jak można komuś takiemu pomóc? Dla mnie to jest zwyczajne czasem wysłuchanie, przytulenie lub zwykłe spojrzenie wyrażające ciepło i miłość, współczucie wszystko zależy od sytuacji.

    • Sławomir Mika napisał(a):
      6 września 2011 o godz. 21:58

      Dużo prawdy w tym co piszesz Iwonko. Warto też pamiętać, że jeśli ktoś nas krzywdzi, to znak, że jeszcze czegoś komuś nie przebaczyliśmy.

      • Iwona napisał(a):
        7 września 2011 o godz. 17:16

        to też prawda, choć z drugiej strony patrząc na to jak życie może być piękne to po prostu trochę szkoda czasu na brak wybaczenia. Piszę tak teraz bo słuchanie Twoich Dekretów czy modlitwy wpływają pozytywnie na psychikę, zmieniają nasze wyobrażenia, usuwają blokady i w końcu dochodzi się do wniosku, że naprawdę szkoda czasu, że można zająć się czymś pożytecznym niż żyć cały czas przeszłością, której i tak nie jesteśmy już w stanie zmienić.
        Zawsze przyciągamy takie wydarzenia i takich ludzi którzy mają nas czegoś w życiu nauczyć: wybaczania, miłości, mądrości, wszystkiego tego czego potrzebuje nasza dusza, choć na początku wcale sobie nie uświadamiamy dlaczego doświadczamy takich a nie innych sytuacji.
        Lepiej jest zmieniać swoje wyobrażenia, a to z czasem sprawi, że inni przestaną nas drażnić i krzywdzić, że będziemy akceptować innych takimi jakimi są. Trzeba tylko dać sobie trochę czasu, być cierpliwym i wierzyć, że przyniesie to pozytywny skutek.

      • Iwona napisał(a):
        14 września 2011 o godz. 07:12

        to brdzo przykre jesli ludzie nie potrafią sobie przebaczyć

        przecież wystarczyłoby zmienić swój sposób myślenia, postrzegania rzeczywistości, wyobrażenia. Przecież gdy ludzie sobie nie potrafią wybaczyć to się męczą i to nie tylko oni sami ale też ta osoba, której nie potrafią przebaczyć. To straszne obciążenie dla obu stron

        • Sławomir Mika napisał(a):
          14 września 2011 o godz. 09:53

          Dokładnie tak 🙂

          • Iwona napisał(a):
            14 września 2011 o godz. 21:32

            czy jak się komuś coś wybaczy to powinniśmy czuć… no właśnie co powinniśmy odczuwać? bo mnie się wydaje, że spokój, lekkość, ciepło.
            Wiesz pytam o to bo dzisiaj na swoich zajęciach rozmawiałam z dziewczętami właśnie o blokadach, no i o wszystkim tym czego uczę się od Ciebie i zeszło na tematy związków, wiesz pierwsze miłoście, odrzucenia, rozstania, itp. i zaczęłam im tłumaczyć na czym to polega, że dopóki czegoś nie wybaczą to będą zawsze przyciągać podobne. Jedna z nich, po swoich nienajlepszych doświadczeniach przyznała mi rację, że faktycznie tak jest. Druga natomiast powiedziała, że wybaczyć może ale nigdy nie zapomnieć. Ja jej wytłumaczyłam , że jeśli się wybacza całym sercem to po co pamiętać to co było przykre. Jeśli chce się pamiętać to co było przykre to ma się skłonności chyba do samokarania, albo do tego, że się na nic lepszego nie zasługuje. Przynajmniej ja tak to pojmuję

            pozdrawiam

            • Sławomir Mika napisał(a):
              14 września 2011 o godz. 22:49

              Witaj Iwonko

              Wybaczenie poznajesz po tym, że kiedy ta osoba jest blisko Ciebie,
              to nie czujesz już żadnych negatywnych emocji.
              TO swego rodzaju test.

              Serdecznie pozdrawiam
              Sławek

  3. Iwona napisał(a):
    23 maja 2012 o godz. 23:58

    Witaj Drogi Sławku
    Napisałeś.. „że jeżeli ktoś nas krzywdzi to jeszcze komuś czegoś nie przebaczyliśmy”. Czyli jak to jest jedna osoba mnie krzywdzi bo drugiej nie przebaczyłam ? Muszę wszytsko wszystkim pzrebaczyć by nie spotykac na swojej drodze złych ludzi??

    • Sławomir Mika napisał(a):
      24 maja 2012 o godz. 00:16

      Tak Iwonko

      Nieprzebaczone zranienie jest tłumionym ładunkiem emocjonalnym, który
      co jakiś czas się wymaga rozładowania. Wtedy spotyka nas coś, co wywoła
      podobne emocje. Nie ma znaczenia jaka to jest osoba. Wystarczy, że powstanie
      tutaj harmonia.

      Czyli osoba, która teraz nas krzywdzi ma intencje do krzywdzenia, a my mamy
      intencje do tego, by być krzywdzonym, bo nie uzdrowiliśmy zranienia, czyli
      ciągle i ciągle jesteśmy skrzywdzeni.

      Oczywiście póki nie przebaczymy.

      Pozdrawiam Iwonko
      Sławek

Zostaw odpowiedź