Ty też potrafisz uzdrawiać! Zobacz jak?

Dziś mam dla Ciebie coś praktycznego. Wiele osób chciałoby mieć wspaniałe zdolności i uzdrawiać ludzi. Marzyłeś może o tym? Przecież możesz to zrobić nawet dzisiaj. Teraz! Nie jesteś w niczym gorszy ode mnie. Więc? Chcesz? Pokażę Ci jak sam będziesz uzdrawiał.

 

Nie chcę Cię przekonywać, chcę byś to przetestował! Uzdrawiania Duchowego możesz się nauczyć. Nie potrzeba do tego jakiś szczególnych zdolności, ale potrzeba trochę wiedzy i dobrego serca. Droga Uzdrawiciela Duchowego jest niezwykła i piękna. Z czasem zauważysz, że uzdrawiając innych uzdrawiasz samego siebie.

 

Uzdrawiając czyjeś ciało nie uzdrawiasz ciała, a duszę. Uzdrawiasz to, co przyczyniło się do powstania zaburzeń w ciele. Z czasem zaczniesz coraz mniej zwracać uwagi na Ciało, a coraz więcej na przyczyny. Ciało jest zawsze wynikiem. Tutaj widać skutek.

 

Ale zacznij od Ciała. Zacznij od przetestowania. Możesz to zrobić nawet dzisiaj. To proste ćwiczenie i powinieneś je wykonać. Pamiętaj! Nikt nie ma Cię do czegokolwiek przekonywać. Ty sam masz się przekonać. Ty sam masz to przetestować. Nie daj się przekonywać. Po prostu to sprawdź.

 

Spójrz na swoją dłoń. Prawą dłoń. Spójrz na jej środek. U góry widzisz cztery palce. Z prawej strony kciuk. Poruszaj teraz kciukiem. Widzisz jak potężny mięsień łączy go z dłonią? Teraz znajdź środek dłoni. Nie zwracaj uwagi na palce, ale na środkową część dłoni. Masz ją?

 

Teraz UWAGA: Między środkiem dłoni, a potężnym mięśniem kciuka znajduje się Twoja czakra dłoni. To punkt, który promieniuje uzdrawiającą energią. Ten punkt ma każdy, również Ty. On działa zawsze. Energia jest wypromieniowana z tego punku na minimum 15 cm. Również u Ciebie.

 

Po ćwiczeniach możesz zwiększyć moc i odległość promieniowania.

Teraz ten punkt wypróbuj. Śmiało 🙂

 

No tak, ale na czym? Hmmm… trzebaby dać Ci coś, dzięki czemu sprawdzisz to najszybciej.

 

Uzdrawiając standardowe dolegliwości trwa to dość długo i potrzeba zwykle kilka lub kilkanaście sesji. Ale istnieje dolegliwość, którą będziesz potrafił uzdrowić w ciągu 15-30 minut. To niewielkie oparzenie.

Jeśli znajdziesz się kiedyś w sytuacji, w której ktoś oparzy swoją skórę, to odważ się. Zaproponuj, że mu pomożesz. Wystarczy przyłożyć ten punkt (czakrę dłoni) w odległości ok 2-3 cm od tego miejsca i trzymać tak aż ból zniknie. Zazwyczaj nie trwa to dłużej niż 30 minut. Nie zachęcam Cię, byś odradzał ludziom wizyty u lekarza, ale jeśli oparzenie jest niewielkie i ktoś nie chce nigdzie z tym jechać, to warto pomóc.

 

Mnie uzdrawianie najsilniejszego oparzenia dłoni, jakie widziałem zajęło 45 minut. Było to bardzo długo. Co się stało? Babcia mojej przyjaciółki złapała patelnię pełną wrzącego oleju. Patelnia wylała się jej na dłoń.

 

Byłem wtedy kilka pokoi dalej. Usłyszałem krzyk i czyjeś wołanie: Leć do Sławka !  Leć do Sławka ! Więc przybiegła. No może nie ona, a jej wnuczka. Zaprowadziła mnie do Babci. Przyłożyłem wtedy dłonie w odległości ok. 3 cm. Oparzenie natychmiast pobiera ogromną ilość energii z czakry dłoni. Czujesz to po gorącu na dłoni. Kiedy ból mija i rana się uzdrawia gorąco powoli znika.

Jesteś w stanie dokładnie określić, czy osoba czuje jeszcze ból.

 

Jeśli czujesz, że miejsce pobiera jeszcze energię z dłoni, to znak, że nadal boli. Nikt nie będzie w stanie Cię oszukać 🙂  Kończysz uzdrawianie w momencie, kiedy czujesz przyjemny chłód. Mnie zajęło to wtedy 45 minut. To bardzo długo. Zazwyczaj wystarcza ok 15 minut. A co z Babcią?10 minut po uzdrowieniu Babcia zmywała tą dłonią naczynia, potem odkurzała pokój. Przez 3 miesiące chwaliła się swoim koleżankom jak jej dłoń się uzdrowiła.

 

Masz w sobie niezwykłe zdolności i umiejętności. Jesteś niezwykle cenną istotą. Kochaj siebie i z każdym dniem odkrywaj to, co w Tobie najwspanialszego. Myśl o sobie tak pięknie, jak tylko potrafisz.

 

To tyle na dzisiaj

Mam nadzieję, że dzisiejsze wskazówki w czymś Ci pomogą. Do zobaczenia jutro.  Jeśli podobał Ci się wpis i chcesz takich więcej, to proszę napisz komentarz lub udostępnij ten wpis innym korzystając z przycisków poniżej.

 

Powodzenia mój Przyjacielu

Sławek

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • PDF
  • Poleć
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Śledzik

Tagi: ,

komentarzy 46 do wpisu “Ty też potrafisz uzdrawiać! Zobacz jak?”

  1. Ania napisał(a):
    15 sierpnia 2011 o godz. 22:37

    drogi Sławku…ja jestem zachwycona tym wszystkim o czym piszesz na swoim nowym blogu, z radością czekam na kolejne posty..pozdrawiam serdecznie…:)

    • Sławomir Mika napisał(a):
      19 sierpnia 2011 o godz. 10:44

      Bardzo się cieszę i dziękuję Aniu. Takie wiadomości sprawiają, że czuję wielki sens tego bloga 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie

  2. Monika napisał(a):
    19 sierpnia 2011 o godz. 02:24

    Cześć Sławku, też uważam, że ta idea blogu jest wspaniała 🙂 ta możliwość dostępu do Twojej wiedzy i do Ciebie 🙂 jest cudowna….bardzo się cieszę razem z Tobą. Chciałam bym Cię Sławku jeszcze zapytać o uzdrawianie 🙂 Jak się leczy choroby autoimmunologiczne takie jak alergie czy jak w moim wypadku choroba tarczycy Hashimoto? Byłam bym bardzo wdzięczna za radę:) Pozdrawiam serdecznie Monika

    • Sławomir Mika napisał(a):
      19 sierpnia 2011 o godz. 11:15

      Witaj Moniczko. Znalazłem trzy przyczyny występowania alergii. Pierwszą odkryłem, kiedy zbadałem mieszkanie osoby z alergią. Okazało się, że organizm był silnie osłabiany za każdym razem, kiedy ta osoba wróciła do domu.

      Dom był dość silnie zapromieniowany. Głównie przez żyły wodne. W sposób naturalny pod ziemią płyną cieki wodne. W takim miejscu buduje się studnie. Żył wodnych jest wiele. Kiedy organizm znajdzie się nad taką żyłą, to by przeżyć musi zużyć nawet 6 razy więcej energii!

      To bardzo osłabia. Po latach mieszkania w takim miejscu może pojawić się wiele dolegliwości. Jedną z takich dolegliwości jest właśnie alergia i tak w tym przypadku było. Uwolnienie osoby z negatywnego wpływu otoczenia, uwolniło ją od alergii. Istnieją sposoby pozbycia się negatywnych energii żył wodnych, na jakie narażony jest nasz dom. A trzeba pamiętać, że w Polsce ok. 80% mieszkań jest pod wpływem negatywnego promieniowania.

      Drugą przyczyną, którą spotkałem, to zatruwające powietrze. Delikatny organizm jest szczególnie wrażliwy na dym papierosowy. Zaprzestanie palenia papierosów w domu uwolniło od alergii domownika. Alergia typu „katar”.

      Trzecią przyczyna jest bardziej osobista. Wiąże się z negatywnym nastawieniem do świata. Takim wewnętrznym zmęczeniem. Trzeba uwolnić wzorzec zmęczenia światem. To taka Alergia na życie. Często przejawia się ona jako typowa alergia.

      Oczywiście mojej odpowiedzi nie traktuj jako poradę medyczną. To wyłącznie moje osobiste doświadczenia.

  3. Gerda Gluch napisał(a):
    19 sierpnia 2011 o godz. 11:25

    Mlody czlowieku, ktory tak chetnie dzielisz sie swoja energia z innymi, pozdrawiam, w internecie jestem zielona, a bardzo chetnie posledzila bym Twoje kroki.Jak bys mi mogl je wskazac,byla bym Ci bardzo wdzieczna.Gerda.

  4. Kinga napisał(a):
    19 sierpnia 2011 o godz. 12:20

    Witam!
    Pierwszy raz dzis weszłam na tą stronkę. Dopiero zaczynam czytać, ale powoli wszystko przejrzę. A wiesz jak to się rozprzestrzenia? Znajoma wkleiła link na NK 🙂

    Odpowiedziałeś Monice na temat alergii, a o tarczycy przemilczałeś 🙁 A właśnie ta choroba mnie zainteresowała, bo mam guzki i powiększenie tarczycy. Może odpowiesz jak sobie pomóc i jak się leczyć, bo u lekarzy juz byłam i odlożyłam ich zalecenie na bok?

  5. Sławomir Mika napisał(a):
    19 sierpnia 2011 o godz. 13:18

    Zaburzenia tarczycy z duchowego punktu widzenia wynikają z zaburzonej czakry gardła. Trzeba zrobić Analizę Duchową, ale zaburzona czakra gardła to najczęściej wynik lęku by pokazać siebie innym. Siebie prawdziwego, takiego jakim się jest.

    Wtedy spontaniczność jest stłumiona, poczucie swobody i wolności jest stłumione. Zazwyczaj towarzyszy temu lęk przed swobodnym przejawianiem się wśród ludzi.

    Bardzo często razem z czakrą gardła zaburzona jest czakra brzucha. Czyli czakra bezpieczeństwa. To tutaj jest źródło, czyli brak poczucia bezpieczeństwa. To brak poczucia bezpieczeństwa najczęściej jest powodem zamykania swojej swobody, spontaniczności i braku chęci by się otworzyć, bo przecież się boimy.

    To Kingo najczęstsze przypadki. Może coś z tego Ci się przyda. Oczywiście mojej odpowiedzi nie traktuj jako poradę medyczną. To tylko moje osobiste doświadczenia na ten temat.

    Powodzenia
    Sławek

    • Iwona napisał(a):
      21 sierpnia 2011 o godz. 06:03

      Sławek ma rację Kingo ja sama choruję na Hashimoto. Przez kilka lat ta choroba się rozwijała bardzo podstępnie i lekarze nie wiedzieli co tak naprawdę mi dolega. Dopiero jak zaczęłam sam poszukiwać sensownej odpowiedzi objawy zaczeły powoli ustawać. Oczywiście nie zaniechałam wizyty u lekarza i zaczełam przyjmować leki, ale nie zawsze one pomagają. Wtedy zaczęłam szukać w sposobach naturalnych. Ja wierzę, że człowiek jest w stanie się sam uzdrowić tylko nie wie jak to zrobić. Ale istnieją tacy wspaniali ludzie jak nasz przyjaciel Sławek, który dzieli się swoją wielką wiedzą i doświadczeniami. I muszę powiedzieć, że gdy zaczęłam stosować się do Jego wskazówek zaczęłam widzieć efekty, zaczęłam widzieć z czym mam problem. Jestem tego samego zdania co Sławek, że jeśli nie potrafisz być sobą to wiąże się to również z poczuciem braku bezpieczeństwa. Ja zauważyłam, że moje dolegliwości nasilają się, kiedy robię coś wbrew sobie. Często robimy coś czego oczekują od nas inni, choć nie zawsze to zgadza się z naszymi odczuciami, ale robimy to bo boimy się, że ktoś nas przestanie lubić, kochać więc pojawia się lęk przed odrzuceniem więc co wybieramy, a to żeby innych zadowolić, ale naszego organizmu nie da się oszukać i wówczas, gdy tak postepujemy zaczynamy walczyć z sobą samym, a to ma widoczne efekty w postaci różnych problemów zdrowotnych. Wydaje mi się, że ważne jest tutaj w tym konkretnym przypadku, aby nauczyć się być sobą, a jesli ktoś naprwdę Cię kocha to zaakceptuje Ciebie taką jaką jesteś. To takie moje spostrzeżenia, które pojawiły się w mojej walce z chorobą przy współpracy ze Sławkiem. Gorąco Ci polecam to co oferuje Sławek. A i jeszcze jedno ważne jest również zaufanie. Pozdrawiam

      • Sławomir Mika napisał(a):
        21 sierpnia 2011 o godz. 07:13

        Dziękuję Iwonko. To bardzo cenny komentarz. Myślę, że wielu osobom może się przydać.

        Serdecznie Cię Iwonko pozdrawiam
        Sławek

  6. Kinga napisał(a):
    19 sierpnia 2011 o godz. 16:37

    Sławku, myslę że trafiłeś w sedno… brak poczucia bezpieczeństwa przez wiele, wiele lat… i idące za tym tłumione poczucie wolności, swobody … kurcze, no racja !!! Oj teraz mam dużo do przemyślenia i popracowania 🙂
    Baaardzo Ci dziękuję 🙂

  7. Sławomir Mika napisał(a):
    19 sierpnia 2011 o godz. 16:41

    Proszę… 🙂 będzie dobrze. Najważniejsze to uświadomić sobie przyczynę 🙂 a to już połowa sukcesu! Reszta to już z górki.

    Powodzenia
    Sławek

  8. Beata napisał(a):
    19 sierpnia 2011 o godz. 17:58

    To ja w takim razie mam pytanie odnośnie zaburzonych czakr gardła i brzucha – jak je uleczyć? Czy słuchanie Twojej muzyki wspomagającej oczyszczanie czakr wystarczy czy trzeba czegoś więcej?

    • Sławomir Mika napisał(a):
      19 sierpnia 2011 o godz. 18:51

      Witaj Beatko

      Oj muzyka nie wystarczy, ona tylko wspomaga oczyszczanie i pozytywnie wpływa na energię. Tymczasem, jeśli chodzi o czakry to problemy mogą być dwa.

      1. Czakra jest jeszcze słabo rozwinięta
      2. Czakra jest zablokowana/zaburzona/zamknięta

      W każdym z tych przypadków robi się coś innego. W pierwszym, wykonuje się ćwiczenia rozwijające czakrę. W drugim wykonuje się ćwiczenia uwalniające blokady, harmonizujące i oczyszczające czakrę.

      Jest też kilka ćwiczeń, które działają w pierwszym i drugim przypadku.

      Jedno z takich ćwiczeń wygląda tak:

      Połóż swoją dawczą (zazwyczaj prawą) dłoń na wybranej przez siebie czakrze. Prawa dłoń będzie energetyzowałą czakrę. Wyobraź sobie, że z każdym wdechem do tej czakry wpływa czysta świetlista energia o kolorze, który odpowiada tej czakrze.

      Czakra podstawa – czerwony
      Czakra brzucha – pomarańczowy
      Czakra splotu słonecznego – żółty
      Czakra serca – zielony i różowy
      Czakra gardła – błękitny
      Czakra trzeciego oka – granatowy (indygo)
      Czakra korony – fioletowy i biały

      Tymi kolorami możesz się posłużyć i zadziała.
      Z każdym wdechem wdychasz do tej czakry światło o tym kolorze. Z każdym wydechem wypowiadasz słowa „Dziękuję, że już teraz ta czakra tak wspaniale się otwiera, uzdrawia, oczyszcza”

      Możesz też powtarzać z wydechem cechę urzeczywistnienia dla danej czakry.

      Tutaj wypisałem Ci ważniejsze cechy urzeczywistnienia:

      Czakra podstawa – zdrowie, niewinność, moc
      Czakra brzucha – bezpieczeństwo
      Czakra splotu słonecznego – przebaczenie, bogactwo
      Czakra serca – miłość, ufność, otwartość
      Czakra gardła – łatwość, lekkość, swoboda, spontaniczność
      Czakra trzeciego oka – mądrość spokój
      Czakra korony – piękno, prostota

      Z wydechem wypowiadasz daną cechę urzeczywistnienia, którą chcesz urzeczywistnić. Oczywiście wybierasz cechę, która odpowiada wybranej przez Ciebie czakrze.

      To prosty sposób, ale działa.

      Powodzenia Beatko
      Sławek

      • Beata napisał(a):
        19 sierpnia 2011 o godz. 21:11

        Dziękuję Sławku serdecznie 🙂 Napewno zastosuję się do tego co napisałeś. A czy jest jakaś metoda aby sprawdzić samemu z którymi czakrami jest coś nie tak? Czy może to określić jedynie przeszkolona osoba?

        • Sławomir Mika napisał(a):
          20 sierpnia 2011 o godz. 20:58

          Istnieje kilka sposobów, które pozwalają na zanalizowanie stanu czakr. Najwięcej ma tu do powiedzenia Analiza Duchowa. Ma w sobie aż cztery metody badania czakr.

          Jeśli chcesz sama to sprawdzić, to zwróć uwagę na swoje ciało. Czakra zaburzona nie dostarcza wystarczającej energii życiowej do organów, które ją otaczają. To dlatego pojawiają się w tych miejscach uczucia ucisku, bólu lub jakieś dolegliwości. Stąd też wiem, że tarczyca mówi nam o zaburzonej czakrze gardła.

          Możesz też zastosować coś innego. Spójrz na cechy urzeczywistnienia danej czakry. Zastanów się, które z tych cech masz najmniej rozwinięte, z którymi masz problem. Będą to te czakry, nad którymi trzeba popracować w pierwszej kolejności. Cechy czakr umieściłem powyżej tego komentarza.

          Powodzenia 🙂
          Serdecznie Cię pozdrawiam
          Sławek

  9. Mira napisał(a):
    19 sierpnia 2011 o godz. 18:07

    Witaj Sławku. Z przyjemnością zagościłam na Twoim blogu. Zapowiada się interesująco. Zastanawiam się, skąd taki młody człowiek ma tyle wiedzy i zdolności uzdrawiających? Zazwyczaj takie umiejętności spotyka się u osób starszych.? Ale miłe zaskoczenie. Zainteresował mnie Twój wpis o mocy uzdrawiania, że każdy takowe posiada. Nie ukrywam, że zawsze mnie to fascynowało i interesowało. Bardzo bym chciała potrafić uzdrawiać, pomagać ludziom. Często gdy głaszczę męża czy dziecko, to odczuwają oni niezwykłą przyjemność i moc z moich dłoni a ja wielką przyjemność i radość. Chciałabym się poddać fachowemu sprawdzeniu swoich umiejętności. Czy jest taka możliwość? Bo to co piszesz o oparzeniu to będzie raczej trudne. Rzadko w domu ktoś się poparzy 😉 A celowo nikt tego nie zrobi dla mnie hi,hi 🙂
    Mam również dar przewidywania, wielokrotnie mi się tyo udało, nawet przezywają mnie „czarownicą”, chciałabym również i tę moc rozwinąć. Czy istnieją jakieś szkoły, kursy czy tp…aby to pogłębiać w sobie?? Bardzo mnie to fascynuje i interesuje. Pozdrawiam Cię cieplutko i serdecznie.

  10. Sławomir Mika napisał(a):
    20 sierpnia 2011 o godz. 14:54

    Droga Miro

    Dziękuję za komentarz. Postaram się teraz odpowiedzieć na Twoje pytania:

    1. Skąd taki młody człowiek ma tyle wiedzy i zdolności uzdrawiających?

    Droga Miro. Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Wystarczy wiedzieć co i jak robić. Wszechświat jest przeniknięty przez wszechmądrość, wszechmoc i wszechmiłość. Możesz swobodnie z niej korzystać, bo jest częścią Ciebie. W ten sposób zdawałem egzaminy na studiach. Nie schodziło poniżej 4 bez nauki. Uczyłem się tylko tego, co rzeczywiście mnie interesowało. Najłatwiej połączyć się z wszechmądrością, wszechmocą i wszechmiłością w stanie modlitwy lub medytacji. Poza tym wiek ciała nie idzie w parze z wiekiem duszy 🙂

    2. Chciałabym się poddać fachowemu sprawdzeniu swoich umiejętności. Czy jest taka możliwość?

    Oczywiście… Jest taka możliwość, by zbadać duszę lub tylko jej część, czyli dla przykładu predyspozycje do uzdrawiania. Robi się to przy pomocy Analizy Duchowej. Znajdź kogoś, kto dobrze się na Analizie Duchowej zna. Czasem wykonuję takie badania.

    3. Czy istnieją jakieś szkoły, kursy czy tp…

    Tego rodzaju kursy prowadzę czasem w Wiśle. Można przyjechać na cztery dni i wziąć w takich warsztatach udział. Poza tym jest w Polsce kilka ciekawych szkół. Mogę Ci polecić też Psychotronikę łódzką.

    Serdecznie Cię Miro pozdrawiam
    Sławek

    • Mira napisał(a):
      22 sierpnia 2011 o godz. 19:28

      Witaj Sławku.

      Serdecznie dziękuję za odpowiedź i właśnie „studiuję” informacje na temat szkół. A jeśli będziesz planował jakieś kursy, szkolenia lub tp… to proszę o wszelkie informacje na Twoim blogu. 🙂 Będę bardzo wdzięczna.
      Pozdrawiam cieplutko.
      Mira

  11. Maria napisał(a):
    28 sierpnia 2011 o godz. 01:36

    Czy podczas otwierania i rozwoju czakr występują jakieś dolegliwości? kiedyś słyszałam taką opinię że rozwój duchowy „boli i mogą dziać się różne rzeczy”.
    Nie wiem jak to rozumieć, czy możesz mi wytłumaczyć co takiego może się dziać?
    Nie chcę nikogo zniechęcać ale ludzie mówią niestworzone rzeczy, a ja lubię jasne sprawy więc jestem dociekliwa.
    Cieszę się że otwarłeś ten blog, ma ciekawe informacje i jest nam potrzebny.
    Wielkie dzięki!

    • Sławomir Mika napisał(a):
      28 sierpnia 2011 o godz. 16:01

      Witaj Mario

      Boli tyko opór przed zmianami. Rozwój Duchowy jest tak łatwy, jak wyobrażenia o nim. Oczywiście podczas oczyszczania i uzdrawiania różnych tematów pojawia się przypomnienie przyczyn. To wiąże się z przypomnieniem emocji, które kiedyś powstały. Takie przypomnienie sobie przyczyn daje ogromne korzyści. Często jest to też moment uwolnienia. W Rozwoju Duchowym jest coraz łatwiej, przyjemniej, radośniej. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy ktoś źle dobiera swoje praktyki. Zmusza się, zamiast radośnie cieszyć, albo jeśli ktoś sądzi, że Rozwój Duchowy wymaga rezygnacji z radości i wielogodzinnym medytowaniu pod drzewem 🙂 Oczywiście tak też można, ale tylko jeśli rzeczywiście sprawia Ci to przyjemność i budzi w Tobie miłość. Jeśli Twoje praktyki sprawiają, że coraz więcej w Tobie miłości i radości, to wszystko jest ok.

  12. Marzena napisał(a):
    31 sierpnia 2011 o godz. 10:30

    Dziękuję Sławku za to, że jesteś i że każdego dnia inspirujesz mnie do dalszego samorozwoju. To wspaniałe co robisz. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  13. Gośka napisał(a):
    31 sierpnia 2011 o godz. 21:09

    Czy w ten sposób (za pomocą energii dłoni) można wyleczyć raka? I ile czasu to może zająć? Od czego zależą efekty? Czy kogoś kto w to nie wierzy można uzdrowić?

    • Sławomir Mika napisał(a):
      31 sierpnia 2011 o godz. 21:27

      Witaj Gosiu. Da się, ale efekty będą czasowe. Rak jest wynikiem podtrzymywania w sobie silnego poczucia winy do siebie lub innych. Czasami to się łączy. Osoba podtrzymuje w sobie silne napięcie związane z brakiem przebaczenia. Trzeba przebaczyć wszystko innym i sobie. Wtedy to napięcie, czyli przyczyna zostaje uwolniona. To nie tylko moje zdanie. Wielu to potwierdza. Były też przypadki uzdrowienia z raka właśnie przy pomocy przebaczenia i odpuszczenia. Oczywiście to tylko moje osobiste zdanie a nie porada medyczna 🙂

      • Gośka napisał(a):
        1 września 2011 o godz. 09:22

        Dziękuję, za to zdanie:) wydaje mi się, że masz rację:) Co można zatem uzdrowić energią dłoni (oprócz oparzeń:)? W jakich przypadkach się ją stosuje? I czy efekty też nie są czasowe, bez usunięcia przyczyny? – bo rozumiem, że tą metodą przyczyny nie uzdrowię…

        • Sławomir Mika napisał(a):
          1 września 2011 o godz. 11:06

          Witaj Gosiu

          Tą metodą możesz uzdrowić bardzo wiele i efekty będą szybkie. Ale ważne, żeby wraz z uzdrowieniem zmienić swoje nastawienie. Głównie przebaczyć wszystko sobie i innym i pokochać siebie.

  14. Maria napisał(a):
    1 września 2011 o godz. 20:53

    Dzięki Sławku za odpowiedź. Tak po cichu nie wierzyłam w to. Mam jednak problem bo zawsze jak mam się zając medytacją to tysiące spraw opóźniają moją pracę. Chwilami się zastanawiam czy powinnam to robić, albo może źle to robię? Wiem że mam problem z koncentracją (zawsze go miałam) i może stąd te kłopoty? Nie mogę się jakoś tego pozbyć. Nie wiem tak do końca co o tym myśleć, a może to moja podświadomość się buntuje i idzie mi pod górkę albo jakiś ogoniasty w kulki sobie ze mną leci? A może ze mną jest coś nie tak?
    Czy możesz mi odpowiedzieć o co tu chodzi i co powinnam zrobić żeby było dobrze. Z góry dziękuję za mądrą radę bo wiem że tylko takie udzielasz.

    • Sławomir Mika napisał(a):
      1 września 2011 o godz. 21:44

      Witaj Mario

      Skoro czujesz, że coś Ci z medytacją nie idzie, może to być skutek zniechęcania do praktyki. Dusza będzie zniechęcała i odciągała od rozwoju duchowego, jeśli taki rozwój jej się źle kojarzy.

      Sporo ludzi ma podobnie. Wynika to z tego, że praktyka jest źle zrozumiana. Kiedy dusza widzi w telewizji, że trzeba godzinami medytować pod drzewem, albo stosować trudne ćwiczenia jogi i jeszcze inne wyrzeczenia, to przestaje się jej chcieć.

      Źle zrozumiane jest to, że trzeba się męczyć. Mistrzowie, którzy medytują pod drzewem się nie męczą. Oni to lubią. A co Ty lubisz? Nie musisz robić tego samego. Im się po prostu wygodnie medytuje pod drzewem. Ty bądź sobą. Zrób to po swojemu. Stwórz swoją własną fantastyczną i przyjemną praktykę, czyli chwile, kiedy zajmujesz się wyłącznie sobą i swoim rozwojem.

      TO Ty jesteś mistrzem sama dla siebie i tak ma być!

      Powodzenia
      Sławek

  15. Danuta napisał(a):
    14 stycznia 2012 o godz. 17:40

    Sławku, jestem bardzo wdzięczna za ten blog! Dzisiaj także dla siebie znalazłam trochę wiedzy do zastosowania od zaraz:) Dziekuję za miłość i szacunek dla siebie i ludzi, które widać w każdej Twojej odpowiedzi. Czekam na 3 cz. lekcji o materializacji i dziekuję za wszystko!

  16. Jolanta napisał(a):
    21 kwietnia 2012 o godz. 13:59

    Witam serdecznie!
    Krótkie pytanie: „Jak utrzymać swoje dłonie w odległości 3 cm przez okres 30 minut?” To wydaje się trudne do wykonania. Czy nie można dotykać dłońmi chorego miejsca? I czy po zabiegu uzdrawiania należy swoje ręce w jakiś sposób oczyścić z energii, która promieniuje z chorego miejsca (uzdrawianego)?
    Pozdrawiam
    Jola

    • Sławomir Mika napisał(a):
      7 maja 2012 o godz. 10:32

      Cześć Jolu

      No tak… trzymanie dłoni przez 30 minut może być trudne. Ja opieram nieco dłoń o część ciała, które nie jest uzdrawiana.

      Oczywiście możesz też dotykać chorego miejsca, ale dległość kilku centymetrów pomaga w dwóch przypadkach:
      1. Lepiej wyczuwa się energię, która wypływa z dłoni, dzięki temu wiem, kiedy u osoby znika ból. (znika uczucie gorąca na środku dłoni)
      2. Kiedy uzdrawiasz oparzenie, to nie dotyka się tego miejsca.

      Pozdrawiam
      Sławek

  17. Bozena napisał(a):
    10 maja 2012 o godz. 08:44

    Witaj Slawku dziekuje za Twoja pamiec i zaproszenie na bloga,choc u mnie jak
    zwykle malo czasu ,weszlam tutaj lyko na chwile i widze ,iz juz minelo dziescia
    minut to o czyms swiadczy .
    To cudownie ,ze piszesz o tym wszystkim i w tak wspanialy sposob jakby to bylo oczywiste -przy Twojej odpowiedzi dla Beaty znalazlam sama odpowiedz
    widzisz jaki jestes nam pomocny -wilekie dzieki ,ze jestes

    Bozenka

  18. Ewa napisał(a):
    10 maja 2012 o godz. 11:46

    Sławku, to wspaniałe że jesteś. Mam sporo wiedzy na tematy które poruszasz, ale czytanie Twoich informacji to przywołanie mnie do równowagi.Dzięki Ci za wszystko co robisz . Natychmiast pobudzasz uczucia miłości do ludzi i otaczającego świata . Warto żyć!!!

  19. Iwona napisał(a):
    20 maja 2012 o godz. 20:43

    Drogi Sławku,

    Moim problemem jest erytrofobia, ogranicza mnie to we wsystkich dziedzinach mojego zycia, oczywiscie wzielo sie to od niepewnosci, leku.. mam to od zawsze jakby mozna tak powiedziec.. w podstawowce dzieci sie smialy z mojej przypadlosci, tak jakos do dzis boje sie ze sie zaczerwieie, czerwienie sie i jestem zla ze sie zaczerwienilam i to tak w kolko, w oklicach zoladka, brzucha zawsze czuje niepokoj, podddenerwowoanie nie potrafie sie tego pozbyc, mysle ze jakbym nieczula tego ucisku to i bym sie czerwienila duzo duzo duzo mniej, wierze se potrafie sie sama uzdrowic, prosze pomoz mi, wskaz droge jak wyjsc z tego blednego kola…

    • Sławomir Mika napisał(a):
      20 maja 2012 o godz. 21:11

      Cześć Iwonko

      erytrofobia jest wynikiem zaburzenia czakry splotu słonecznego. To dlatego czujesz na tej wysokości ucisk.
      Z duchowego punktu widzenia wystarczy uzdrowić to, co dotyczy czakry splotu słonecznego, czyli w Twoim przypadku
      uzdrowić relacje z ludźmi i sobą (podniesienie samooceny)

      Będzie Ci o wiele łatwiej, jeśli weźmiesz to od strony bezpieczeństwa.
      – Jestem bezpieczna i czuję się wspaniale w obecności innych ludzi.
      – Jestem bezpieczna i mogę się odprężyć w obecności innych ludzi.

      Warto też podnieść samoocenę.
      – Jestem cenna i wartościowa taka jaka jestem, więc mogę być całkowicie sobą

      To takie główne sprawy, które warto uzdrowić. Powinno się szybko polepszyć.
      Oczywiście nie jest to porada medyczna a jedynie moje zdanie na ten temat 🙂

      Powodzenia
      Sławek

  20. Iwona napisał(a):
    20 maja 2012 o godz. 22:19

    Jak czytam Twoje odpowiedzi na moje pytania to… płacze… to chyba dobry znak ?? Oczyszczanie i uzdrawianie wewnetrzne -czas – „Start ” 😉
    Dziękuje … Jesteś Cudownym Człowiekiem !!!

  21. Iwona napisał(a):
    20 maja 2012 o godz. 22:43

    Sławku a jak to jest z tymi „lepszymi” i „gorszymi” dniami ? Są takie dni, że jestem pewna siebie, radosna, zagaduje przechodniów na ulicy i oni mnie zagadują, mam taką siłę w sobie,że wszytsko jest możliwe i nawet choć się zaczerwienie to w ogole mi to nie pzreszkadza, czesto nawet słysze w takich dniach,że mam coś w sobie, że promienuję dobra energią,że jestem jakaś inna … i są dni, że nie mam ochoty z nikim rozmawiać, zaszywam się w domu, nawet jak spojrzę w lusterko to się czerwienie.. niestety, jak narazie bo wierze ze wszystko przedemna, jest wiecej tych gorszych dni. Powiedz jak utrzymac ten stan lepszych dni na dłużej ?? albo lepiej jak wynieść się na te cudowne wyżyny i tam zostać najlepiej na zawsze ?? 😉

    • Sławomir Mika napisał(a):
      21 maja 2012 o godz. 11:35

      Cześć Iwonko

      Nasze wnętrze ciągle domaga się oczyszczenia.
      Wygląda to tak, że nieuzdrowione zranienia, żale, lęki
      będą co jakiś czas się odzywać. Bo one ciągle są
      i prowokują sytuacje, które z nimi harmonizują.

      Te słabsze dni, to zwykłe przypominanie, uzewnętrznienie
      się nieuzdrowionego zranienia, wzorca, emocji.

      To wspaniałe wskazówki, które pokazują nam, co jeszcze
      mamy zrobić.

      Kiedy to wiesz, znaczy to, że masz już ogromną świadomość
      i czas na zmiany. Więc do dzieła Iwonko
      Powodzenia
      Sławek

  22. Agnieszka napisał(a):
    21 maja 2012 o godz. 01:01

    Dziekuje bardzo Slawku !
    Testuje i dziala cudnie 🙂
    Mam pytanie co robic lewa reka, ktora zabiera ?
    Czy mozesz podac prosze ustawienie rak, zarowno lewej i prawej przy uzdrawianiu ?
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Sławomir Mika napisał(a):
      21 maja 2012 o godz. 11:39

      Cześć Agnieszko

      Twoja wola i moc wyobrażeń kieruje energią, która jest w Tobie.
      Dlatego możesz przesyłać energię poprzez obie dłonie, wydając
      polecenie i wyobrażając to sobie.

      Kiedy nie wydasz polecenia i nie wyobrazisz sobie energii
      uzdrawiającej, która płynie przez obie dłonie, to w sposób
      naturalny prawa będzie dawać, a lewa przyjmować.
      Może być też odwrotnie jeśli ktoś jest leworęczny, ale nie zawsze.

      Podsumowując.
      Nie ma żadnych ograniczeń jeśli chodzi o „wyciąganie” skumulowanej
      negatywnej energii, czy wysyłanie jest obiema dłońmi naraz.

      Powodzenia Agnieszko
      Sławek

Zostaw odpowiedź