Właśnie wróciłem z warsztatów BRAHMANA w WIŚLE!

Ciekawe jest to, że każdy z uczestników warsztatów BRAHMANA miał wyraźną lub tworzącą się na dłoni linię oświecenia. To szczególna linia, którą nazwałem tak z jednego powodu: pojawia się ona u osób, które zbliżają się do wibracji doskonałości, czyli oświecenia.

 

Zauważyłem, że jeśli nawet nie masz na dłoni tej linii, to pojawia się na dłoni wkrótce po tym, kiedy zaczynasz wykonywać silne techniki uwalniające i oczyszczające karmę. Tego rodzaju techniki stosowaliśmy właśnie podczas warsztatów BRAHMANA w Wiśle.

 

Dusze, które przyjechały były cudowne. W ciągu kilku pierwszych godzin warsztatów potrafiły otworzyć się między sobą tak, jakby nigdy nie miały przed sobą żadnych tajemnic. Zawsze spotykają się na warsztatach dusze, które są sobie bliskie. To dlatego podczas tego rodzaju zajęć tworzą się często pary na całe życie.

 

Cieszę się z tego spotkania i gratuluję wszystkim, którzy przeszli warsztaty BRAHMANA. Wierzę, że to, czego doświadczyliście było jednym z najważniejszych momentów w waszym życiu.

 

Z całego serca Wam dziękuję. Gratuluję Wam wspaniałych osiągnięć i życzę dalszych cudownych odkryć i sukcesów.

Sławek

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • PDF
  • Poleć
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Śledzik

Tagi: ,

komentarzy 17 do wpisu “Właśnie wróciłem z warsztatów BRAHMANA w WIŚLE!”

  1. Witaj Sławku
    cieszę się, że warsztaty się udały i że ludzie się odnajdują , to bardzo piękne i takie ciepłe.

    pozdrawiam cieplutko Ciebie Sławku oraz wszystkich, którzy odwiedzają ten blog

    Iwona

  2. Sławku a więcej mężczyzn czy kobiet przyjeżdża na takie warsztaty?;)

  3. Sławku, dziękuję za nowe narodziny Boskości we mnie.
    Warsztaty w Wiśle były dla mnie najpiękniejszym prezentem urodzinowym, którym zostałam obdarzona.
    Dziękuję Wszystkim Cudownym, Bratnim Duszom, które tam spotkałam.
    Jestem bardzo szczęśliwa, ze wytworzyła się miedzy nami taka więź, która zawsze pozwala czuć WAS blisko siebie.

    • Sławomir Mika napisał(a):
      27 października 2011 o godz. 11:22

      Dziękuję Marzenko

      Bardzo się cieszę, że mogłem Cię poznać.
      Jesteś bardzo ciepłą i o wspaniałym sercu duszą.
      Jesteś nam bardzo bliska

      Pozdrawiam
      Sławek

  4. Kasia napisał(a):
    1 listopada 2011 o godz. 18:28

    Witam,
    Mam prośbę, wiem, że ten wpis nie pasuje do tego tematu ale nie pasuje do żadnego. A zatem:
    Zaopiekowałam się wczoraj kotkiem, przybłędą, który ma chorą łapkę i jest ogólnie dość osłabiony. Kotek jest raczej dziki, i pozwolił się złapać i poddać opiece, tylko dlatego że nie był w stanie uciec.
    W dalszym ciągu widzę, że się mnie boi, pomimo tego że przebywa u mnie w pokoju już drugi dzień. Ale dziś przynajmniej zaczął jeść.
    Co mogę zrobić by go uzdrowić ?
    Byłam oczywiście już u weterynarza.

    • Sławomir Mika napisał(a):
      7 listopada 2011 o godz. 11:28

      Cześć Kasiu

      Warto jak najczęściej przykładać delikatnie dłonie do jego ciała. Głaskać, przytulać. Dłonie przesyłają uzdrawiającą energię przynajmniej na odległość 15 cm.

      Pozdrawiam Cię Kasiu i napisz co z Kotkiem
      Sławek

      • Kasia napisał(a):
        8 stycznia 2012 o godz. 20:17

        Kotek jest już zdrowy – choć profilaktycznie daję mu jeszcze witaminy. Poza tym kociaczek uwielbia się wspinać na świąteczną choinkę, oraz kwiatki, bawić się bombkami i drapać pazurkami o lodówkę.
        Dziękuję 🙂

  5. MARIUSZ napisał(a):
    4 listopada 2011 o godz. 23:55

    Witam, mój drogi Przyjacielu.

    Pragnę bardzo coś napisać, żeby wszyscy mogli to przeczytać, ale ta forma przekazu jest zbyt płytka, dobrze wiesz o czym mówię. Zamykam oczy i wszystko co istotne jest teraz we mnie. Dziękuje ci, że tam na mnie czekałeś, mogę z całą mocą powiedzieć, że moje życie się zmieniło, „dziś” jest ważne, miłość jest podstawą a Bóg – cóż On jest czystą esencją, która jest w nas zawsze i wszędzie.
    Pozdrawiam całą grupę z Wisły i wszystkich ludzi.
    Nie zatrzymujmy się na drodze do oświecenia, bądzmy otwarci na siebie, na miłość, na boskość w nas. twórzmy lepszy świat w tej ziemskiej drodze – tylko tak możemy naprawdę zbliżyć się do prawdziwego Boga i jego światła.

    Gorąco polecam te chwile ze Sławkiem, warto znowu poczuć się tak lekko, bezpiecznie i przyjemnie. Dobra robota stary.

    pozdrawiam

    Mariusz ( tan nasz Mariuszek)

  6. Edyta napisał(a):
    11 grudnia 2011 o godz. 22:51

    WITAM CIĘ SŁAWKU! NIE WIEM CO SIĘ STAŁO ALE JESTEM ZANIEPOKOJONA BRAKIEM JAKICHKOLWIEK INFORMACJI TU NA BLOGU ORAZ BRAKIEM E-MAILI OD CIEBIE, KTÓRE TAK CHĘTNIE CZYTAŁAM I MAM NADZIEJĘ, ŻE BĘDĘ JESZCZE CZYTAĆ.
    ZAGLĄDAŁAM TU NIE RAZ BY ZOBACZYĆ, ŻE NADAL PISZESZ I ODPOWIADASZ NAM NA NASZE PYTANIA.
    NA FACEBOOK-U TEŻ NIE WIDZĘ TWOJEJ OBECNOŚCI 🙁
    PROSZĘ ODEZWIJ SIĘ TUTAJ LUB NA FACEBOOK-U.
    MOŻE PRZEOCZYŁAM JAKIŚ KOMUNIKAT O WYJEŹDZIE?
    POZDRAWIAM SERDECZNIE
    EDYTA

    • Sławomir Mika napisał(a):
      4 stycznia 2012 o godz. 10:41

      Dziękuję Edytko, wszystko w porządku. Miałem przeprowadzkę systemu, który obsługuje wysyłanie e-maili.
      Już wszystko jest ok i zabieram się do pracy :). Serdecznie CIę pozdrawiam
      Sławek

  7. Jola napisał(a):
    10 stycznia 2012 o godz. 20:11

    A ja czekam na wiadomość o kolejnych warsztatach w Wiśle, bo byłam daleko i nie mogłam skorzystać z zaproszenia na ten jesienny.
    Cieplutko pozdrawiam.

  8. Artur napisał(a):
    26 marca 2012 o godz. 13:17

    Witam Sławku

    Jak odnaleść tą linie oświecenia?

    Pozdrawiam 🙂

    • Sławomir Mika napisał(a):
      27 marca 2012 o godz. 13:19

      Cześć Artur

      To linia, która idzie od nasady dłoni, przez jej środek aż do palca środkowego.
      Na początku rozwoju duchowego może jej nie być, lub może być bardzo delikatna.
      W miarę rozwoju staje się coraz wyraźniejsza.

      Pozdrawiam
      Sławek

Zostaw odpowiedź